﻿<title_newspaper=”Trybuna Ludu”> 
<title_article=”'...bo z nami Śmigły-Rydz”> 
<author_1=”Stanisław Brodzki”>
<author_2=””> 
<language=”pl”> 
<style=”press”>
<year="1954">
<month="6">
<date=”1954-06-28”>
<period=”d”>
<status=”1_obieg”>
<support=”paper”>
Cytowaliśmy już przy innej okazji raporty pewnego inżyniera do Sztabu Generalnego o aferach w „Ursusie”. Inny raport tegoż inżyniera, datowany z 1937 roku stwierdza wręcz, że „produkcja czołgów TK” leży całkowicie i że w zakresie motoryzacji żołnierz polski jest w sytuacji kilkadziesiąt razy gorszej, niż niemiecki.
Z lotnictwem było podobnie. Głośna jeszcze sprzed wojny tzw. sprawa Kubali — znanego lotnika, który w szeregu memoriałów demaskował zdradę i korupcję, za co został ukarany — odsłania istne bagno, w którym przekupstwo gęsto pomieszane jest z sabotażem.
„Lotnictwo — pisał Kubala jeszcze w 1930 r. — posiada... stare typy płatowców, nienadające się do nowoczesnych działań wojennych... Płatowce są nieuzbrojone, kaemy nie strzelają, stan personelu technicznego jest tak zły, że w razie wojny płatowce do kilku dni będą wybite”.
Ówczesnym dowódcą lotnictwa był płk (później generał) Rayski, który — zdaniem Kubali — „świadomie marnotrawi rocznie około 40 milionów złotych, wyrzucając je celowo na nienadające się użyć na froncie samoloty, bo na nich można najwyżej sobie robić wycieczki śniadankowe po kraju...”
Tłumacząc się ze swoich „sukcesów” Rayski, w książce wydanej w Londynie usiłuje winę zrzucić na innych. Przypomina on słynną aferę z firmą Plage i Leśkiewicz, która miała wytwarzać 300 samolotów bojowych rocznie, a po 3 latach 
„...zdołała wytworzyć 70 sztuk, które były złe... stąd mnóstwo wypadków i popularna nazwa „latające trumny”.
Rayski wspomina również o znanej sprawie „Francopolu”. Ta francusko-polska firma, której akcjonariuszami byli liczni generałowie i dostojnicy przedwrześniowi 
„...okradła skarb państwa na 4.000.000 złotych w złocie pod pozorem zaliczek i w końcu sprzedała nieistniejącą fabrykę (plac i 2 budyneczki) czeskiej „Skodzie” — za nowych „ładnych parę milionów”. 
Co zaś do „produkcji” samolotów to sprytny „Francopol” 
„...wybudował zamiast 600 silników i 600 płatowców... dwa niekompletne kadłuby...”
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_2> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper>
